Nie wiem kto wymyślił postanowienia noworoczne typu odchudzanie od Nowego Roku. Poszłam za tym trendem (z lekkim opóźnieniem). Uważam, że na prawdę trudno jest zrobić coś smacznego, zdrowego, kiedy brak dobrych sezonowych warzyw. Tęsknię za rzodkiewkami, pachnącymi pomidorami czy fasolką szparagową za którą przepadam. No ale cóż, jakoś trzeba sobie radzić. Póki co wykorzystuję mrożonki i te warzywa, które o tej porze roku mają jakiś smak. Dziś przedstawiam Wam kolejny przepis na danie w wersji fit. Myślę, że idzie mi z tym coraz lepiej, ponieważ każde kolejne danie smakuje mi bardziej niż poprzednie. Dania w wersji dietetycznej zaczyna nawet spożywać mój mąż a to jest już nie lada sukces (wierzcie mi na słowo). Jako, że ze względu na kaloryczność często w mojej kuchni gości drób, to muszę się nieźle nakombinować, żeby za każdym razem smakował nieco inaczej. Tym razem kurczaka przygotowałam w wersji potrawki, a nie sztuki mięsa jak ostatnio. Danie wyszło przepyszne i wyraźne w smaku. Można podawać je jako samodzielne danie, lub z makaronem.
Składniki:

- 2 pojedyncze piersi z kurczaka
- 2 brokuły (każdy o wadze 500 g)
- 4 szklanki mrożonej marchewki z groszkiem
- cebulki dymki- 3 szt.
- 2 puszki pomidorów w puszcze (u mnie krojone)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sól, pieprz
- mozzarella tarta- ok. 5 łyżek
źródło: przepis własny
Ilość porcji: 4-5
Czas przygotowania: ok. 45 minut
Koszt przygotowania: ok. 25 zł










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz